19 stycznia 2018

Marion - aktywny peeling do włosów i skóry głowy

Witajcie!
Dziś przychodzę do Was z produktem do oczyszczania skóry głowy i włosów firmy Marion. Wiele dobrego czytałam o tym peelingu i w końcu mnie się go udało przetestować na swojej zakręconej głowie. Tym bardziej z radością sięgnęłam po ten produkt, gdyż jest on naszej rodzimej firmy. A od dłuższego czasu chętniej stawiam na polskie produkty :)

Marion - aktywny peeling do włosów i skóry głowy
z węglem i pestkami moreli 
pojemność : 15 g
cena : 3-4 zł
opis producenta : 
Seria Marion detox [ do włosów i skóry głowy ] skutecznie usuwa zanieczyszczenia i nadmiar zrogowaciałego naskórka. Odblokowuje ujścia mieszków włosowych i przywraca skórze fizjologiczną równowagę. Stanowi pierwszy, niezbędny etap właściwej pielęgnacji skóry głowy. 

Aktywny peeling oparty na komplementarnym działaniu detoksykacyjnym - aktywnego węgla oraz złuszczającym (mechanicznym) - zmielonych pestek moreli . Dogłębnie oczyszcza skórę głowy (sebum, produkty do stylizacji włosów), zmniejszając tendencję do przetłuszczania się włosów.  Wzbogacony o glinkę wulkaniczną oraz kaolino właściwościach absorpcyjnych )wchłaniają zanieczyszczenia i substancje toksyczne), stymulujących funkcje obronne skóry. Skutecznie uzupełnia niedobowy minerałów. 
sposób użycia : 
1. Zmocz włosy i skórę głowy czystą wodą. 
2. Nałóż peeling na skórę głowy. 
Uwaga ! Skorzystaj z wygodnej aplikacji i dozuj odpowiednią ilość peelingu prosto na skórę głowy.
 3. Masuj dokładnie miejsce przy miejscu przez około 2-3 minuty. 
4. Obficie spłucz. 
5. Umyj włosy swoim ulubionym szamponem. Zastosuj odżywkę.

Rekomendowany do codziengo oraz profilaktycznego ( 2x w tygodniu) stosowania,w  celu zwiększenia efektów i skuteczności kuracji. 
Zacznijmy od opakowania - dzięki aplikatorowi z dzióbkiem nakładanie peelingu na skórę głowy jest bardzo wygodne. 
Produkt ma konsystencję średnio gęstego kremu o kolorze szarym wypełnionego drobinkami, które po nałożeniu na skórę głowy i masażu są bardzo delikatne ale dobrze ścierają. Z łatwością rozciera się go na głowie. Gorzej już było z ich wypłukaniem, gdyż drobinki osadzały się we włosach. Dopiero po umyciu włosów szamponem i nałożeniu odżywki pozbyłam się ich ostatecznie. 
Po wysuszeniu, skóra głowy była dobrze oczyszczona i dzięki temu peelingowi pozbyłam się w dużej mierze łupieżu, z którym walczyłam od bardzo dawna i żadne szampony mi na niego nie pomagały.
Włosy u nasady były dobrze nawilżone, miękkie i łatwiej mi się je rozczesywało.
Tak wiem, powyżej napisałam, że użyłam jeszcze odżywki, ale obecnie, tej, której używam kompletnie tego zadania mi nie ułatwia a wręcz przeciwnie. Dlatego tym bardziej milej byłam zaskoczona, że nie wyrwałam polowy włosów  z głowy.
Nie odczułam, przy tym żadnego swędzenia, więc aktywny peeling z węglem i pestkami moreli zagości u mnie na dłużej :)

Pozdrawiam ze śniegowej krainy 
Mama Urwisa 

13 stycznia 2018

Pędzelki do makijażu

Zestaw pędzelków, który dziś prezentuje, skusił mnie do zakupu swoją kolorystyką.
Pędzle posiadają elegancką oprawę i w ich skład wchodzi 8 rodzajów:
 - pędzel do pudru i różu
 - pędzel do podkładu 
 - ukośny pędzelek do cieni 
 - pędzel do cieni
 - skośny pędzelek do eyelinera
 - pędzelek do makijażu smokey eyes
 - i dwie szczoteczki do rzęs i brwi
Cena ich to 15 £ czyli około 70 zł.
 Włosie, które użyto w pędzlach jest delikatne i miękkie, dzięki czemu nakładanie makijażu to czysta przyjemność. 
Kolejną zaletą pędzelków jest to, że się nie odkształcają i nie gubią włosia.
Plastikowa rączka ma gładką powierzchnię bez żadnych widocznych  i wyczuwalnych bruzd.
Rączka, metalowy trzonek i włosie są dobrze ze sobą sklejone i dobrze do siebie przylegają. 
Zestaw również posiada etui, do przechowywania pędzelków, dzięki czemu z łatwością można zabrać je w podróż. 

Pozdrawiam
Mama Urwisa

10 stycznia 2018

Racuchy drożdżowe z jabłkiem

Witajcie,
Wraz z nowym rokiem ciężko zebrać mi się za pisanie nowych postów a jest to spowodowane moim kursem na prawo jazdy i chorobą Urwisa. W poprzednim tygodniu walczyliśmy z przeziębieniem a w tym znowu mamy rumień zakaźny - uroki przedszkola :)

Dziś przychodzę do Was z propozycją racuchów drożdżowych z jabłkiem, które uwielbiałam jeść w dzieciństwie. Moja babcia robiła najlepsze na świecie i szukając przepisów w starych zeszytach udało mi się go znaleźć i z chęcią się z nim podzielę.
Racuchy drożdżowe z jabłkami 
Składniki : 
- 3 szklanki mąki pszennej 
- 1 i 1/2 szklanki ciepłego mleka
- 40 g drożdży
 -  1,5 łyżeczki cukru kryształu

Dodatki : 
- 1-2 jabłka
- cukier puder
- konfitura

Przygotowanie : 
W głębokiej misce przygotować rozczyn z drożdży, cukru i półtorej łyżeczki ciepłego mleka. Wymieszać na gładką masę i odczekać 10-15 min aż rozczyn troszkę podrośnie. 
Do rozczynu dodać przesianą mąkę i mleko.  Wyrobić ciasto na jednolitą masę (gdyby ciasto okazało się za gęste dodać troszkę mleka ) Następnie dodać jabłko, starte na dużych oczkach i połączyć z ciastem. 
Ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. 

Na rozgrzaną patelnię wlać olej i nakładać małe porcję ciasta. Smażyć z obu stron do zrumienia. 
Wykładać na głęboki talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby odsączyć z tłuszczu.
Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.
Rauchy również można podawać  z ulubioną konfiturą :)
 


Kochani, Ci, którzy śledzą blog WSZYSTKO SMACZNE to wiedzą, że udało się zebrać daną kwotę na leczenie, ale nasza internetowa koleżanka potrzebuje jeszcze Naszej pomocy, więc wspólnymi siłami poprzez udostępnianie, wpłacanie niewielkich kwot, pokażmy jej, że pomagamy w walce z chorobą jej męża.
Teraz są potrzebne pieniążki na pobyt w Monachium. Więcej informacji znajdziecie w poniższym linku:
https://zrzutka.pl/cgndsu

Mama Urwisa