30 czerwca 2017

Chińszczyzna z kurczakiem

Witajcie Blogowicze :)

Dzisiaj w kuchni rządzi mój mąż.
Szef Kuchni przygotowuje dla swoich domowników chińszczyznę. Nie raz jedliśmy tego typu danie w restauracjach, bufetach ale żadne nie równa się w wykonaniu mojego męża.
Nim syn pojawił się na świecie uwielbialiśmy wspólnie z mężem spędzać czas w kuchni i przygotowywać pyszne dania. Teraz brakuje na to czasu i siły, więc na ogół jest jakaś szybka zupka + naleśniki albo samo drugie danie. Ale z racji tego, że niedługo wylatuję z moim Urwisem do PL, mąż chciał przyrządzić nam swój popisowy numer, a ja z kolei chciałam podzielić się w Wami :)

Syn już śpi, a ja na gorąco relacjonuje przepis :)


Chińszczyzna z kurczakiem dla 5-6 osób 

Składniki :
- mieszanka warzyw na patelnię ( czerwona kapusta, marchew,pekinka...)
- 6 ząbków czosnku
1-2 chilli i zależy od pikantności
- 1 marchewka
- 1 cebula
- 1 papryka
- 8 - 9  pieczarek
- sos sojowy
- makaron ryżowy
- bulion z rosołu lub kostka rosołowa
- 2 piersi z kurczaka
- olej, sól, pieprz,cukier
- szczypior
Przygotowanie : 
Mąż zaczyna od krojenia i przygotowania wszystkich składników przed smażeniem.

Chilli, cebulę i czosnek pokroić w drobną kosteczkę.
Pieczarki obrać i pokroić w kostkę.
Marchewkę i paprykę pokroić w cienkie słupki.
Mieszankę sałat opłukać i poszatkować na mniejsze kawałki.
Piersi z kurczaka opłukać, osuszyć ręcznikiem papierowym i pokroić w kostkę. 

Piersi z kurczaka wrzucamy na rozgrzany wok (głęboką patelnię).
 Jak odparuje woda, dodajemy trochę oleju i 3 łyżki sosu sojowego i podsmażamy. 
Następnie dodajemy chili i czosnek - mieszamy i podsmażamy.
Pokrojone wszystkie warzywa z wyjątkiem szczypioru dorzucamy na patelnię i zalewamy bulionem z rosołu ( mąż dziś dał kostkę rosołową drobiową rozrobioną w 0,5 L wody) i dwoma łyżkami cukru. Całość jeszcze chwilę dusić.
Doprawić solą i pieprzem według uznania :)

Makaron ryżowy ugotować według przepisu na opakowaniu.
Nakładamy porcję na talerz i posypujemy szczypiorkiem :)





.请慢用 [Qǐng màn yòng.] - Smacznego! 


Mama Urwisa

27 czerwca 2017

Aniołkowa Mama

Nie pytam Cię Boże, dlaczego ją zabrałeś, 
lecz dziękuję, że Nam ją dałeś.

Są takie dni jak te, które uderzają mnie ze zdwojoną siłą i rozrywają moje serce....
Ponad cztery lata temu będąc w ciąży tuż przed wyznaczonym terminem straciłam córeczkę. Dziś moja kruszynka miałby 4 latka. Dziś byłby siostrzyczką dla Filipa i jego najlepszą opiekunką i przyjaciółką, ale Bóg chciał inaczej zabrał nam ją ... A my? pozostaliśmy z wielką wyrwą w sercu, której, nic nie jest wstanie zapełnić.
Odkąd syn pojawił się jest lepiej, ale gdy przychodzą takie dni jak te,  przeżywam wszystko od nowa. Wszystko powraca, jakby wydarzyło się wczoraj.
W środę czułam jej ruchy, jak rozrabiała, kopała mnie po żebrach tak, że oddechu nie mogłam złapać, a w czwartek nic, cisza, żadnego ruchu, żadnego dokuczania. Telefon do lekarza i natychmiast jechać do szpitala...Przyjęli mnie od razu i nie mieli dla mnie dobrych wieści, serce Naszej córeczki nie bije. Krzyk i płacz jaki wtedy mi towarzyszył jest nie do opisania. Kolejna rzecz z jaką muszę się zmierzyć, to powiedzieć mężowi i rodzinie, że ich upragniona córka, wnuczka, siostrzenica nie żyje...Pierwsza dowiedziała się ciocia, która przyjechała ze mną do szpitala, cała powrotną drogę płakałam i pytałam się jej jak mam to powiedzieć mojemu mężowi. W domu czekał na mnie tata i brat. Tato tylko mnie przytulił, nawet nie wiedział co powiedzieć, mój brat się darł co to za lekarz, który nic nie zauważył, że może coś się dzieje. Potem telefon do męża, który był obecnie za granicą - przekazanie mu, tych wieści po raz kolejny rozdziera moje serce, płacz jego i słowa: Boże, tylko nie to, Boże tylko nie to...
Do szpitala, zabieram torbę ale nią tą przygotowaną z ciuszkami dla mojej księżniczki, tylko tą, którą na szybko pakowałam. W szpitalu położne są bardzo dla mnie miłe, jedna spędza ze mną kilka chwil, przytula i mówi, że jakoś się wszystko ułoży i opowiada mi historię innych kobiet, którego doświadczyły tego co ja i zostały później szczęśliwymi Mamusiami. Ale to nie pomaga, w głowie, tylko mam Dlaczego ja? przecież całą ciąże czułam się świetnie, tak bardzo dbałam o siebie, nie piłam kawy, jadłam tylko zdrowe rzeczy, żadnych batonów nafaszerowanych chemią.
Na drugi dzień, przylatuje mój mąż. Lekarze mówią, że spróbują wywołać poród w przeciągu trzech dni. Ale rodzę dopiero na piąty dzień od trafienia do szpitala. Przy porodzie, jest moja ciocia, nie chciałam by mąż był ze mną.
Nie widziałam mojej córeczki, nie miałam na tyle siły i odwagi aby ja zobaczyć, przytulić i pożegnać się z nią. Dobrze, że moja ciocia, była ze mną i ona ją zobaczyła.
Wiem tylko z opowieści mojej cioci, jak wyglądała córeczka. Była podobna do męża...Syn też jak się urodził, był podobny do męża. Więc nie raz siedzę i wyobrażam sobie , że Nasze pociechy byłby bardzo podobne do siebie.

Gdybym miała możliwość cofnięcia czasu, to chciałabym zobaczyć moją córeczkę, przytulić ją i zapamiętać tą chwilę na zawsze...Wiem, że nie mogłabym jej zwrócić życia, bo gdybym je nawet zwróciła nie byłoby Filipa.  Z mężem nieraz tłumaczymy sobie, że odeszła, aby Filip mógł być tu z Nami.

(zdjęcie znalezione na internecie) 


Opowiedzenie tej historii w malutkiej cząstce, przynosi mi ulgę...
Mama Urwisa

20 czerwca 2017

Nowości kosmetyczne

Witajcie,
dziś prezentuje kilka nowości kosmetycznych.


Błyszczyk Oh My Gloss ! Rimmel London 
Stay My Rose 160
pojemność (ml) : 6.5
cena : 5 £ / ok. 20 zł 
 Opis producenta : 
Błyszczyk  do ust, który zapewnia wysoki połysk oraz średni stopień krycia. Lekka formuła łatwo się aplikuje i daje poczucie komfortu. Skład został wzbogacony o witaminę E oraz olejek arganowy.

Zależało mi na delikatnych błyszczykach i takie udało mi się kupić. Oh my gloss!, nie skleja ust, ładnie się prezentuje, ma delikatny zapach - za co już go uwielbiam. Jeśli chodzi o jego trwałość to bez picia i jedzenia około 2 h. 


Błyszczyk Baby Lips Gloss / Maybelline New York
Wink of Pink 05 
pojemność (ml) : 5 
cena : 5 £ / ok 20 zł
Opis producenta :
Nadaj swoim ustom połysku dzięki błyszczykom Baby Lips Gloss. Produkt dedykowany jest przede wszystkim nastolatkom, które pragną podkreślić naturalne piękno, jednocześnie odpowiednio pielęgnując usta. Dzięki nim odkryjesz nowy sposób na usta o wysokim połysku. Kremowa i odżywcza formuła bogata w witaminę E odpowiednio nawilży delikatną skórę ust, chroniąc ją przed wysuszeniem. 

Baby Lips Gloss, ładnie się prezentuje na ustach. Z początku ma się uczucie jakby miało się klej na ustach ale po "zjedzeniu " zanika to uczucie. 
Ma bardzo słodki zapach i smak przez co bardzo mnie drażni.  Również utrzymuje się około 2 h.


Jak widać na zdjęciach odcienie błyszczyków mało się od siebie różnią :) 
Pozdrawiam 
Mama Urwisa

16 czerwca 2017

Dzień Ojca

Witajcie,
Małymi krokami zbliża się "Dzień Ojca". W Polsce ojcowie swoje święto obchodzą 23 czerwca. My z racji tego, że mieszkamy w UK obchodzimy 18 czerwca.

          Dzień Ojca zapoczątkowany został w Stanach Zjednoczonych 19 czerwca 1910 roku.
Z początku miało ono charakter lokalny w miasteczku Spokane w stanie Waszyngton za sprawą Sonory Smart Dodd, która chciała podziękować ojcu za trudy samotnego wychowywania jej i pięciorga rodzeństwa.  Ale wprowadzenie go na skalę krajową nie miało, żadnego powodzenia, aż do roku 1972 kiedy to prezydent Nixon ustanowił oficjalnie Dzień Ojca.
W Polsce obchodzone jest od roku 1965.

(źródło: wikipedia.org)


Nasz prezent na Dzień Ojca jest już gotowy.  W tym roku Filip zrobił dla taty laurkę w kształcie serca którą pokolorował z moją małą pomocą. Do tego tata dostanie kubek z napisem "Daddy", skarpetki " Best  DAD Ever", które mój Urwis sam wybrał :)
Osobiście uważam, że takie drobne upominki są najlepszym prezentem.
A największym prezentem dla mojego męża  jest spędzenie tego dnia wspólnie na zabawie i wygłupach a tak się składa, że tego dnia mąż będzie cały dzień w domu.




A wy jak będzie spędzać Dzień Ojca i jakie upominki dostaną Tatusiowie ?
Mama Urwisa


14 czerwca 2017

Za zamkniętymi drzwiami - B.A. Paris

Za zamkniętymi drzwiami - B.A. Paris
wydawnictwo : Albatros
ilość stron : 304
gatunek : thriller

Perfekcyjna para ?
Doskonałe Małżeństwo ?
Czy idealne kłamstwo ?

Wszyscy znamy takie pary jak Jack i Grace; on jest przystojny i bogaty,ona czarująca i elegancka. Chciałby się poznać Grace nieco lepiej, ale to niełatwe bo Jack i Grace są nierozłączni. Niektórzy nazwaliby to prawdziwą miłością. Inni spytaliby, dlaczego Grace nigdy nie wychodzi bez męża z domu i dlaczego w oknach ich sypialni są kraty....


Książkę zakupiłam miesiąc temu i cierpliwie czekała na swoją kolej. Pochłonęła mnie na całego, że ciężko było mi wrócić do rzeczywistości.
Autorka podzieliła książkę na dwa okresy czasowe. Opisuje życie głównej bohaterki "teraz" i "kiedyś", które się ze sobą przelatają i wyjaśniają jej życie...
Z każdym rozdziałem książka trzyma jeszcze bardziej w napięciu, wprowadza w nas oszołomienie i niedowierzanie.
Przedstawię wam fragment książki, który powinien Was zachęcić do przeczytania.

(.....)
- Co takiego chciałeś mi powiedzieć ?
- Historię. O pewnym chłopcu. Chcesz jej wysłuchać?
- Jeśli wtedy pozwolisz mi odejść, to owszem, chętnie jej wysłucham.
- Świetnie.
Przyciągnął do siebie krzesło i usiadł naprzeciwko mnie.
- Był sobie kiedyś chłopiec, który mieszkał z rodzicami na wsi, daleko daleko stąd. Jako bardzo młody człowiek bał się swojego silnego i potężnego ojca, a kochał matkę. Gdy jednak zrozumiał, że matka jest słaba i bezużyteczna, że nie potrafi obronić go przed ojcem, zaczął nią gardzić.
Bawił go strach widoczny w jej oczach, kiedy ojciec zaciągnął ją do piwnicy i zamykał tam ze szczurami. Świadomość, że ojciec może budzić w innym człowieku takie przerażenie, sprawiła, że chłopiec przestał się go bać, a zaczął podziwiać i naśladować. Krzyki matki wydobywające się spod desek pokoju brzmiały w jego uszach jak muzyka, zapach jej strachu wydawał się jej piękniejszy od aromatu najdroższych perfum. Po jakimś czasie uzależnił się od tych doznać jak narkotyku i kiedy ojciec zostawiał go samego, chłopiec zaciągał matkę do piwnicy, a jej błagalne krzyki i płacz budziły w nim jeszcze większą ekscytację. Później sycąc się odgłosami i zapachem jej strachu, pragnął zatrzymać ją tam na zawsze.
Pewnej nocy, gdy chłopiec miał około trzynastu lat, podczas nieobecności ojca, który pracował w polu, matce udało się uciec z piwnicy. Chłopiec wiedział jednak, że jeśli pozwoli jej odejść, nigdy nie usłyszy jej krzyku, uderzył ją więc, żeby ją zatrzymać. Kiedy krzyknęła, zadał kolejny cios. A potem jeszcze jeden. Im bardziej krzyczała, tym mocniej ją bił. Nie mógł się powstrzymać, nawet gdy upadła już na ziemię. W końcu spojrzał na jej zmasakrowaną, zakrwawioną twarz i pomyślał, że nigdy nie wyglądała piękniej.
 Ojciec , zaalarmowany krzykami matki, wrócił z pola i odciągnął syna. Ale było za późno; matka nie żyła. Ojciec był zły i uderzył chłopca a ten mu oddał. Po przyjeździe policji chłopak zeznał, że to ojciec zabił matkę, on próbował jej bronić. I tak ojciec, ku zadowoleniu chłopca trafił do więzienia.
  Gdy chłopiec nieco podrósł, zapragnął mieć na własność kogoś, w kim mógłby budzić przerażenie, kogoś, kogo mógłby trzymać w ukryciu i kogo nikt by nie szukał. Wiedział, że nie będzie mu łatwo znaleźć takiego człowieka, ale był przekonany, że jeśli się postara i uzbroi w cierpliwość, w końcu mu się uda. Szukając, starał się jednocześnie zaspokoić swoje pragnienia w inny sposób. Wiesz co zrobił?
Pokręciłam głową zszokowana i oszołomiona.
- Został prawnikiem, który specjalizował się w sprawach przemocy domowej. A wiesz co potem zrobił? - Pochylił się i wyszeptał mi prosto do ucha: Ożenił się z tobą Grace. (...)




Pozdrawiam
Mama Urwisa

12 czerwca 2017

Czas na relaks

Godzina 19.00 to mój czas dla siebie. Czas na relaks, złapanie oddechu, myśli.
Mąż w pracy, syn już śpi - hurrraa :)
Trzyletni urwis daje popalić, ale dwóch to już nie lada wyczyn...Od kilku miesięcy zajmuję się koleżanki synem. Chłopcy  często nie mogą się dogadać. Kłótnie i wrzaski są na okrągło  - o zabawki, oto który pierwszy zrobi siku do nocnika , o bajkę w telewizji. Jak jeden chce Psi Patrol to drugi Strażaka Sama...A ja biedna matka i ciotka w jednym próbuję wszystko załagodzić, wytłumaczyć i nie zwariować.
Ale żeby nie było, że tylko narzekam na tych urwisów, potrafią też się czasami ładnie bawić....:)



Jestem miłośniczką książek więc dzisiejszy wieczór spędzam czytając Za Zamkniętymi Drzwiami - B.A. Paris 


P.S. Po przeczytaniu dam Wam znać czy warto poświęcić czas na nią.

Dobrej nocy Blogowicze 
Mama Urwisa 

07 czerwca 2017

Nowości z Primarka

Kilka dni temu byliśmy na zakupach w Primarku. Uwielbiam ten sklep. Jest tam duży wybór ciuchów i każdy znajdzie sobie coś dla siebie w niskiej cenie.  Jeśli chodzi o ich jakość to na pewno mogę polecić bluzeczki dziecięce Mini Rebel. Prałam je wielokrotnie nie rozciągają się, nie tracą kolorów i nie mechacą, czego nie można powiedzieć o spodniach dresowych. 
Pierwszy raz w Primarku kupiłam piżamkę z motywem Minionków oraz szorty ale jak ich z jakością to okaże się po pierwszym praniu. 



Minionki to ostatnio ulubiona bajka syna :) 

Mama Urwisa

06 czerwca 2017

Mama Urwisa :)

Witajcie,
Od dłuższego czasu zamierzałam założyć bloga ale nigdy nie miałam na tyle odwagi by to zrobić.  Ale patrząc jak mój trzyletni urwis drzemie na kanapie pomyślałam....Czemu nie ? Warto spróbować. Jeśli nawet nikt go nie będzie czytać, będzie to odskocznia dla mnie, dla moich myśli. Każda Mama wie ile jest pracy przy takim Maluchu. 

Pozdrawiam z deszczowej Anglii.

Mama Urwisa :)